Kiedyś świat funkcjonował bez cukru – i to bardzo dobrze. Słodkie kryształki na stałe weszły w psychikę ludzkości – współczesny świat produkuje je w liczbie przekraczającej sto milionów ton, a jeśli chodzi o konsumpcję, to w Polsce jeden człowiek zjada rocznie prawie pięćdziesiąt kilogramów cukru – przy czym to nie jest tak, że wyjada ten cukier wyłącznie z cukiernicy. Jest on także składnikiem wielu produktów spożywczych, nawet takich, do których zbytnio nie pasuje, a co do których zwykły konsument nie ma nawet podejrzenia, że w smacznej konsystencji może "czaić się" cukier. XXI wiek to bardzo fajny czas dla ludzi, którym zdecydowanie poprawił się komfort życia. Komfort ten nie musi iść wcale z jakością – gdyż w wielu przypadkach ludzie zapadają na choroby cywilizacyjne, takie jak otyłość, lub społeczne, takie jak próchnica.

Nie ma już żadnych wątpliwości, że na te dwie choroby ogromny wpływ ma nadmierne spożywanie cukru i zastępowanie słodyczami standardowych posiłków, które mają wartości odżywcze dla organizmu. Szaleństwo na punkcie słodyczy ogarnęło w szczególności dzieci i młodzież. Picie czystej wody nie jest trendy i może być wyśmiane przez rówieśników, dlatego też popularne są słodkie napoje chłodzące, które nie mają zbyt wiele wspólnego z gaszeniem pragnienia w upalne dni. Zawartość kolorowej butelki z obrazkami to istny ulepek, po którego spożyciu podczas zajęć szkolnych żadne dziecko od razu nie umyje zębów, gdyż nie jest świadome tego, co właśnie wypiło. Jeśli chodzi o jamę ustną, to przebywa w niej wiele drobnoustrojów, które stanowią naturalną florę bakteryjną i nie zagrażają zdrowiu człowieka. Jednym z wyjątków, który może przybrać postać agresywną, jest paciorkowiec Streptococcus mutans. Czysta woda, zielone warzywa, tłuszcze i białka nie są w stanie przebudzić tego niewidocznego gołym okiem potwora. Z drzemki wyrywa go cukier w każdej postaci – słodka pożywka zagania go do wytwarzania płytki nazębnej, od której zaczyna się próchnica. Stomatolodzy w Olsztynie są w stanie zaradzić rozwojowi próchnicy – wystarczy tylko przyjść na wizytę do gabinetu lekarskiego.